Stylizacje

Apaszka – jak nosić ją na co dzień i od święta po swojemu

Napisał(a) 4 min czytania
Apaszka – jak nosić ją na co dzień i od święta po swojemu
Grafika wygenerowana przez AI

Do apaszki wracałam już niezliczoną liczbę razy, bo jeden niewielki dodatek potrafi totalnie odmienić nawet prosty zestaw. Lubię ją za to, że pasuje i do jeansów, i do sukienki, a przy tym nie wymaga wymiany całej garderoby.

Apaszka – jak nosić ją przy szyi na co dzień?

Najbardziej klasyczne rozwiązanie nadal robi u mnie największe wrażenie. Wąską, jedwabną albo satynową apaszkę składam w pasek i luźno wiążę pod szyją, najlepiej przy białym T-shircie, koszuli lub cienkim swetrze. Taki detal dodaje stylizacji koloru, ale nie przytłacza jej tak jak duży naszyjnik.

Przy gładkiej górze lubię mocniejszy wzór: czerwień, granat, butelkową zieleń albo geometryczny print. Jeśli koszula ma już falbanki, wiązanie przy szyi robi się dla mnie trochę za ciężkie. Wtedy wybieram prostszy supeł i zostawiam końce krótsze, żeby zachować lekkość.

Luźne wiązanie apaszki do koszuli i marynarki

To zestaw, który łatwo dopasować do pracy, ale nie wygląda przesadnie oficjalnie. Do jasnej koszuli z rozpiętym jednym guzikiem dodaję apaszkę przewiązaną nisko, bez ciasnego zaciskania pod szyją. Na wierzch pasuje miękka marynarka o lekko luźniejszym kroju, a całość dobrze równoważą proste spodnie z wysokim stanem.

Najczęściej łączę wtedy trzy spokojne kolory i jeden wyrazisty akcent. Na przykład granatowa marynarka, kremowa koszula, jeansy oraz apaszka w czerwono-białe wzory. Dzięki temu dodatek jest widoczny, ale nie konkuruje z każdym elementem osobno. Mokasyny albo niskie czółenka utrzymują elegancki charakter, natomiast sneakersy od razu robią z tego bardziej codzienny look.

Apaszka we włosach – dziewczęcy akcent bez przesady

Jeśli zastanawiasz się, jak nosić apaszkę we włosach, najbardziej podoba mi się wersja przepleciona przez niski kucyk albo związana wokół gumki. Ten sposób jest delikatny i nie wymaga skomplikowanej fryzury. Wystarczy gładko uczesany kucyk, cienka apaszka i supeł z dłuższymi końcami.

  • przy kucyku wybieram lekką apaszkę, która nie obciąża włosów,
  • przy rozpuszczonych włosach wiążę ją jak opaskę, ale raczej luźno,
  • do wzorzystej apaszki dobieram spokojne ubrania bez dużych nadruków.

Najlepiej sprawdza się tu bawełna, jedwab lub cienka wiskoza. Bardzo śliski materiał potrafi się zsuwać i po kilku godzinach fryzura nie wygląda już tak, jak na początku. To efekt ładny, ale mniej praktyczny, kiedy mam przed sobą cały intensywny dzień.

Kolorowa apaszka przy torebce

Czasem nie mam ochoty wiązać niczego przy szyi, a mimo to chcę dodać stylizacji trochę charakteru. Wtedy przewiązuję apaszkę przy rączce torebki. Najlepiej wygląda, gdy torba ma prostą formę i jednolity kolor, bo wzór dodatku jest wtedy dobrze widoczny.

Do czarnej lub koniakowej torebki pasuje właściwie wiele wariantów, ale ja szczególnie lubię połączenie karmelowej skóry z granatem, czerwienią albo różem. Apaszkę można złożyć w cienki pasek i owinąć wokół rączki albo zawiązać tylko na jednym końcu. Druga opcja jest szybsza i mniej narażona na pogniecenie, co ma znaczenie, jeśli torebka często ląduje na krześle, podłodze czy w samochodzie.

Apaszka jako pasek do jeansów lub spodni

Ta wersja ma w sobie coś nonszalanckiego. Składam większą, prostokątną apaszkę w długi pas i przeciągam ją przez szlufki jeansów, zostawiając wiązanie z boku. Najlepiej działa to przy spodniach z prostą nogawką albo fasonie mom jeans, bo miękki materiał przełamuje ich codzienny charakter.

Góra może być bardzo prosta: biały top, dzianinowy kardigan albo lniana koszula wpuszczona częściowo w spodnie. Do tego płaskie sandały, baleriny lub trampki. Nie wybieram tego rozwiązania do bardzo śliskich spodni, bo apaszka potrafi się przesuwać, a wiązanie szybko traci kształt. Z jeansami jest znacznie wygodniej i bardziej stabilnie.

Apaszka w eleganckiej stylizacji z sukienką

Na koniec najbardziej kobieca wersja, czyli apaszka zestawiona z prostą sukienką. Przy jednolitym fasonie midi lubię przewiązać ją na ramionach niczym lekką chustę albo zarzucić luźno na dekolt. Wzorzysta apaszka o większym rozmiarze zastępuje wtedy biżuterię i sprawia, że sukienka nie potrzebuje już wielu dodatków.

Przy satynowej sukience zachowałabym umiar, bo połysk materiału i błyszcząca apaszka mogą stworzyć zbyt dekoracyjny efekt. Znacznie bardziej przekonuje mnie kontrast: matowa bawełniana sukienka, jedwabna apaszka i proste skórzane sandały. Jeśli zależy Ci na spokojniejszym zestawie, kolor dodatku może nawiązywać do butów albo torebki. Gdy mam ochotę na coś odważniejszego, zostawiam apaszkę jako jedyny mocny akcent i rezygnuję z dużych kolczyków.

Właśnie za tę elastyczność lubię apaszki najbardziej. Ta sama rzecz może raz zagrać główną rolę przy szyi, a innym razem tylko dyskretnie ozdobić torebkę czy kucyk. Dzięki temu nie potrzebuję wielu dodatków, żeby nadać codziennym ubraniom zupełnie inny rytm.

Czytaj dalej w tym dziale